13.10.2015

Życie z sensem.

Czasem życie może nam dać naprawdę po dupie, a czasem może sprawić że będziemy najszczęśliwsi na świecie. Ale gdzie jest sens, jeśli własnie ma tak być? Sens w tym jest taki że czasem jest nam trudno ale życie jest właśnie po to żeby te trudne chwile pokonywać. Żeby walczyć z nimi i wygrywać "wojny" jeśli można to tak nazwać. Wojny między tym dobrym a tym złym. Przegrałeś? Myślisz "To nie ma sensu. Poddaje się". Tak nie można. Jeżeli przegrałeś to nie znaczy że masz się od razu poddawać. Bo raz Ci nie wyszło, to nie znaczy że to nie ma sensu. Przegrałeś? Spróbuj jeszcze raz. Poproś o pomoc przyjaciela, przyjaciół czy naprawdę bliską Ci osobę. Nie radzisz sobie sam, niech Ci ktoś pomoże, bo właśnie po to tu jesteśmy. Żeby sobie pomagać nawzajem. Wspierać się w tych trudnych chwilach które każdy człowiek ma i  będzie mieć. Jakby nasze życie cały czas było takie kolorowe wszystko byłoby takie idealne, to nie miało by to wszystko najmniejszego sensu. Bo ani nie urodziliśmy się żeby pomagać, ani żeby pomagali nam. Człowiek to naprawdę skarb. Własnym sercem, duszą czy czynem możemy zdziałać wiele. Samo pomodlenie się za kogoś jest wielkim czynem. Warto sobie nawzajem pomagać... Jeśli TY komuś pomożesz, nie tylko raz ale jeśli będziesz pomagał to los Ci za to odpłaci. Może to być np. wygrana w totolotka, czy jeśli sam będziesz potrzebował pomocy to ktoś Ci pomoże. Zastanów się to zrobisz zanim zobaczysz budkę z lodami a obok niej bezdomnego. Kupisz loda czy dasz pieniądze Pani/panu? Nawet marne 5zł może przedłużyć komuś życie.                                                                                                                           Warto pomagać.